Rola Maaskanta faktycznie jest tu ważna, lecz ja mam trochę inną teorię na ten temat, gra Bunoza ponieważ, jak sam mówisz, piszesz - musi się ukształtować, moim zdaniem właśnie to jego partner z obrony Chavez lub Jaliens, spowodują to, Bunoza bardziej dojrzeje piłkarsko z prostej przyczyny gra w parze z Chvezem - uczestnikiem MŚ, podstawowym obrońcą swojego kraju, gra w parze z Jaliensem- byłym reprezentantem Holandii, z doświadczeniem z europejskich boisk i jednej z lepszych lig na zachodzie.
Więc jednym słowem chłopak ma się od kogo uczyć, a jeżeli wiążemy z nim przyszłość ( zarząd/ trenerzy) to trzeba go ogrywać właśnie przy takich obrońcach.
Bo nie ma lepszego nauczyciela niż partner na boisku bardziej doświadczony, który zawsze podpowie jak się ustawić jak zagrać, spokojnie nie od razu Kraków zbudowano, narzekacie na obronę a mamy mało bramek straconych, mniej tylko drużyna z 7 miejsca.
Co do dzisiejszego meczu, mam nadzieję, że zobaczę walczącą Wisłę i piłkarzy którym naprawdę zależy na awansie i przede wszystkim na grze w pierwszym składzie.
Nie można sobie pozwolić na kolejne zlekceważenie przeciwnika, bo to się źle kończy.
Walka od początku i szybko strzelona bramka daje duże szansę na uzyskanie dobrego rezultatu w BB, bo im dalej w las tym może być ciężej, zacznie się Podbeskidzie murować i będzie problem a jak chcemy uniknąć dogrywki to dwie bramki minimum strzelić trzeba, bez głupich błędów i strat w środku pola, narzucić swoją grę i cisnąć, bo sam mecz się nie wygra, trzeba go wybiegać, wyszarpać ten wynik.
Ciężki to może być mecz, mam nadzieję, że nie ostatni w PP, wszystko w nogach zawodników.