Pan Jotka napisał(a):

http://sport.onet.pl/pilka-nozna/eks...wiadomosc.html Prezes w cąłej okazałości. Oczywiście o głupku kazdy usłyszał już, ale na nowy casting na trenera(pewnie już od poniedziałku hehe) zjawi sie cała masa wybitnych szkoleniowców. Bo prezes może i głupek, ale uczciwy bo płaci
|
No za obiady to nie płaci.
Ta historia o autobusie to symboliczne podsumowanie całej historii Wojciechowskiego z Dyskobolią Warszawa. Jest fura kasy, ale też totalna prowizorka.
To mogło się udać 10 lat temu, gdy Wisła zakupiła tabuny najlepszych grajków. Teraz najlepsi Polacy to przeciętni kopacze, którzy nie robią aż takiej różnicy. Mierzejewski, Sobiech czy Jodłowiec to wartościowi piłkarze, ale sami meczu nie wygrają. Szczególnie, jeśli o składzie decyduje prezes a taktykę zmienia się co 15 minut.
Generalnie nie żal mi Wojciechowskiego ani trochę. Z kilku powodów. Po pierwsze - jest z niego niesamowity bufon. Po drugie - on sobie miejsce w Ekstraklasie bezczelnie kupił, a nie wywalczył sportowo. Po trzecie - co to za klub i co to za kibice? Nawet nie wiem, jak ich nazywać. Po czwarte - na biednego nie trafiło. Mógł te pieniądze przepić, a tak to zapewnił nam wspaniałą rozrywkę. Uczciwie trzeba przyznać, że wszystkim oprócz siebie.
Mimo bufoniastości, mam też trochę do niego sympatii. Zapewnił sobie miejsce w historii polskiej piłki, szczególnie klubem Kokosa. I jestem mu wdzięczny za podkupienie Onyszki. Mam jednak nadzieję, że Prezes Wojciechowski przetrzyma trudny okres i się nie zniechęci. W kolejce przecież czeka jeszcze tłum cwaniaków, chcących go wydoić...