|
Sami sobie strzeliliśmy w stopę w pierwszym meczu. Teraz łatwo sobie wyobrazić taki scenariusz, trzydzieści minut walenia głową w mur, potem jakiś rykoszet, głupi karny etc. Gonimy wynik, gdzieś w osiemdziesiątej minucie wyrównanie i koniec. Cóż pozostaje nadzieja, że mecz się nam ułoży.
W składzie pojawi sie pewnie Wilk (kontuzja Sobola), osobiście widziałbym w jakim dłuższym okresie Riosa.
A przedewszystkim oczekuje pojawienia się na boisku niezbędnych autorów każdego sukcesu : panów Ambicja i Zaangażowanie.
|