|
Koniak - lubiłem Skorżę, ale im dłużej był u nas i im więcej miał do powiedzenia w kwestii transferów, tym było gorzej. Dziś na szczęście jest kłopotem-szczęściem (niepotrzebne skreślić) Legii i tak jest dobrze. Mogłeś po meczu ze Śląskiem zobaczyć jego minę jak siedział na ławce rezerwowych.
Tofik i Framat - uprzedziliście mnie w swojej dyskusji. Sivakov zdecydowanie pomaga w rozgrywaniu piłki i nie ma manii ukrywania się za plecami - wręcz domaga się dogrywania piłki do siebie, później dogrywa na Meliksona lub Małego - po prostu buduje akcję i wychodzi na pozycję. Jirsak w przedziwny sposób tego nie robi. On już tak ma, że lubi błysnąć w 45 minutach, narobi wszystkim apetytu, a później w następnym meczu już gra tak, że ciężko to zapamiętać. Druga rzecz jaka ich odróżnia, to walka. Sivakov radzi sobie w walce bark o bark , wykorzystuje swoje warunki, Tomas raczej się odbija.
|