Jak oglądam "mecze przyjaźni" w triadzie to śmiać mi sie chce.
Amica siedzi w narożniku oddzielona od pasiastych (to nie jest przypadkiem sektor gości?), przekrzykują sie z pasiastymi. Amica śpiewa swoje, Cracovia swoje. Najpiew słychać gości śpiewających "Cracovie pokonamy", potem Cracovia odpowiada tym samym (Lecha pokonamy)
