Wyświetl pojedynczy post
koniak
Senior Member
 
Od: 12.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#462
Stary 13.03.2011, 16:24
Uran235 napisał(a):Wyświetl post
U Maaskanta widać progres, u Skorży był start z wysokiego pułapu i ostry, bardzo konsekwentny zjazd w dół aż na samo dno. Zimą z nudów obejrzałem sobie mecz Wisły z Ruchem z zeszłego sezonu zakończony 3:1- ostatnia czy przedostatnia kolejka rundy jesiennej. To był dramat, chaos i jeden wielki przypadek- zero pomysłu na grę. A przecież Ruch grał o wiele bardziej otwartą piłkę, w dodatku obronę mieliśmy bardziej poukładaną. Dodajmy, że wiosna była jeszcze bardziej dramatyczna. Zluzujcie ze Skorżą, bo prawda taka, że za jego czasów były fajne wyniki, były sukcesy na własnym podwórku, ale jechaliśmy na silnej personalnie defensywie, a na ofensywę Skorża miał pomysł taki jak Janas, czyli żaden- dać im piłkę i niech grają. Jaką drużynę mieliśmy pokazały puchary- trzęsienie portkami przed słabiutkim Beitarem, kompromitacja z Levadią i po części doprowadzenie do klęski z Karabachem.
Skorża objął drużynę, która zajęła 8 miejsce w lidze. Odszedł Błaszczykowski. Przyszedł z realnych wzmocnień chyba tylko Kosowski i drużyna pozamiatała w lidze praktycznie po pierwszej rundzie. Ta drużyna pt. "dać im piłkę i niech grają" w ofensywnie zdobyła mistrzostwo polski dwukrotnie z rzędu i strzeliła w obu sezonach najwięcej bramek... Za Skorży odszedł Kosowski, Dudka, Baszczyński, Paulista, Zieńczuk - piłkarze którzy ROBILI RÓŻNICĘ. Po za ściągniętymi Kirmem i wcześniej Diazem były same niewypały transferowe by Bednarz. Człowieku miej choć odrobinę obiektywizmu. Jak my mieliśmy grać jak traciliśmy wszystkich najlepszych zawodników a i tak Skorża zostawił drużynę na pierwszym miejscu w lidze w zeszłym sezonie.
Co do Beitaru, to chciałbym aby zawsze trzęsienie portkami przed rywalami w lm tak się kończyło. Wygrana z Barceloną to pewnie wg ciebie przypadek.
Co do Maaskanta faktycznie widać progres, ale czy można grać gorzej niż w początkowych meczach na jesień ?
Opowiedz coś jeszcze o pomyśle Maaskanta na ofensywne rozwiązywanie akcji, bo ja widzę tylko indywidualne umiejętności Małeckiego i Meliksona.
Odpowiedz cytując