Cytat:
|
Na zachodzie grają średnio po 38 spotkań w lidze plus puchary wychodzi im średnio 45-60 w całym roku.Natomiast w Polsce po 5 kolejkach słyszymy że piłkarze są zmęczeni tu jest coś nie halo.
|
Z tym zmeczeniem to mysle ze skoro trener zle przygotuje zespol to rzeczywiscie pilkarze moga sie zajechac po kilku meczach, po drugie to raczej taka przyspiewka zeby sie odpieprzyc od pilkarzy, po trzecie juz dawno nie slyszalem takiej wypowiedzi
My zaczynamy lige na poczatku sierpnia czyli pol miesiaca/miesiac przed najlepszymi ligami, konczymy w sezonie bez ME/ME pol miesiaca pozniej, czyli nadrabiamy z tego okresu ziomowego misiac/poltora. Ale nie gramy az 2-3 miesiace w zimie wiec i tak nasz sezon jest krotszy od tych na zachodzie. Oni maja wiecej o pol miesiaca/poltora miesiaca czasu na granie od nas. Rozumiecie to? I tak gramy na przestrzeni tego samego czasu tyle samo meczow wzgledem zachodu!
Proste spostrzezenia. W Hiszpanii, Anglii klimat sprzyja grze wiec graja 38 meczow praktycznie nie maja przerwy zimowej. W Niemczech natomiast ktore sa juz nasyzmi sasiadami przerwa zimowa jest i graja tylko 34 kolejki w sezonie. Czy Waszym zdaniem musimy byc bardziej zajebisci od Niemcow i mimo gorszego klimatu zagrac tez 34 kolejki a najlepiej 38? Nie mamy do tego warunkow. Chcecie grac w srodku tygodnia? Kolejke co 3 dni, a gdzie w to wplatac PP, PE i Puchary Europejskie? Co w sezonie z MS/ME gdzie trzeba jeszcze skrocic rozgrywki do srodka maja? Trzeba pomyslec zanim sie cos napisze. Chyba ze chcecie grac 20 grudnia i 15 lutego czyli w taka pogode jak na meczu Arka-Wisła czy Amica-Braga. Przy -5 stopniach na mecze sie ludizom nie chce chodzic a Wy chcecie grac i zapelniac stadiony przy -10 czy 15 i sniegu...