Wczoraj przede wszystkim zagraliśmy bardzo chaotycznie, szczególnie na początku. W pewnym momencie to zaczęliśmy podawać do Widzewiaków... tak nie można grać na WŁASNYM stadionie. I te podania z klepki tak silne że piłka odskakiwała od nogi.. Dobrze że z czasem to się uspokoiło trochę i że jeszcze w pierwszej połowie padła bramka dla nas.
A i najważniejsze że ten Dżamaladze nie błysnął wczoraj ale nasz Meleks i jego akcja po której był karny miodzio

Z resztą jak Mały powiedział ważne zwycięstwo i 3 ptk.
Ps słyszeliście jak komentatorzy mówili jak rozmawiali z naszym trenerem o rywalach Wisły do tytułu mistrza.. Jak Maaskant powiedział że nasz zespół stać na MP jak najbardziej a na pytanie czy ten zespół stać na awans do LM powiedział że nie.. fajnie że koleś ma świadomość jaki ma zespół