To jak bardzo na dziś dzień zależymy od Małeckiego to jest niesamowite. Chłopak robi nam 70% gry, reszta stanowi tło. Ładnie w ten pejzaż wpisuje się Genkov, skacze, szarpie się tam ale to jest mocno bezproduktywne.
Chavez obronę jakoś stara się trzymać, ale musimy poprawić powrót z ataku, był taki moment w pierwszej połowie że szła kontra i na prawej stronie na Erika wyszło 3 graczy, dobrze że był albo blok, albo zły przerzut bo by było słabo.
Pereiko wyrasta na mocny punkt. Kilka razy taka piłka do niego że z Pawełkiem to bym się zagotował a tam spokój.
Wiele do poprawienia, ale jedziemy ogórków i do przodu
