|
80n procent bramki Małeckiego to praca Genkova. Przepycha się, walczy, wygrywa pojedynki główkowe, daje rade. A,że nie strzela?Kiedyś zacznie,bo widać,że wie o co chodzi, teraz póki co ułatwia to kolegom z drużyny. Sam mecz mi się nie podobał,chociaż bramka Małeckiego pokazała,że gra kombinacyjna nie jest im obca. No i Melliskon,ale on to wiadomo. Robi różnicę.
Bunoza nie nadaje się do tarcia chrzanu a co dopiero aby grać w defensywie Wisły.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|