|
Od Kosy i Błaszczykowskiego nie było takiego piłkarza w Wiśle jak Melikson, nareszcie nie tylko sprzedaliśmy ale i kupiliśmy kogoś kto coś wnosi, jestem pod wrażeniem że udało nam się sprowadzić kogoś takiego, kto w kolejnym meczu z rzędu nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Myślę że i też Mały na tym korzysta że ma takiego partnera do gry, w końcu ma się od kogo czegoś nauczyć.
Gra zespołu, no cóż do Barcelony droga daleka, są momenty ale wynikają one bardziej z indywidualnych przebłysków, bo w tym wszystkim trochę za dużo wciąż przypadkowej gry. Natomiast fajnie że znów rządzimy w tej naszej słabej lidze
Rios wszystko fajnie, tylko nie bardzo widzę jego miejsce na boisku. Na środkowego napastnika zbyt wątły, na skrzydłowego zbyt wolny, na rozgrywającego, no sorry ale Meliksona to on posadzić na ławie nie ma prawa, wcale się nie dziwię Maaskantowi, no ale może w pucharze udowodni że się trener myli.
Nie! Jeszcze trochę! Mamy czas! Bo widzicie
Do stracenia nikt z nas nie ma nic - i tyle!
A więc krzyczmy! Krótką chwilę - całe życie!
Nim znikniemy - głośno krzyczmy krótką chwilę!
Kasperczak trzymaj się!!!
|