Moja koncepcja jest taka: dokąd w Jagiellonii będzie grał w pierwszym składzie koleś, któremu udowodniono korupcję - będzie ją karała "niewidoczna ręka sprawiedliwości"
A na poważnie - Jagiellonię lubię, ze względu na stare dzieje, ale Probierza nie trawię za jego pyszałkowatość i bufonadę. Mam nadzieję, że trochę jeszcze skruszeje w najbliższej przyszłości.