|
Wlasnie wrocilemz meczu. Najbardziej pozytywne wrazenie - Rios. To ze ten gosc nie gra to jest zagadka roku. Wszedl, kilka swietnych pilek, w tym ta do Kirma i kilka do boku, caly czas pod gra, gra na jeden, dwa kontakty. Zaraz po jego wejsciu dopiero zaczela sie gra - ruchliwosc jakims cudem duuuzo wieksza. Dla mnie bylby na rozgrywajacego, duzo widzi, dobre podanie i technika - z Maorem mogli by sporo robic..
A ogolnie mecz najgorszy w tej rundzie, przez 70 minut zrobili chyba jedna akcje z klepki, bardzo malo sytuacji. Brakuje dwoch rzeczy - pierwsza to ruchliwosc i wychodzenie na pozycje, a druga w konsekwencji do gra z klepki. Caly mecz ma wygladac jak ostatnie 20 minut.
Bunoza - taktyczne dno. Ja juz nie mowie o tego jego dzidach, bo nie raz tez wynikaja z tego ze nie ma komu zagrac. Ale inna wazniejsza rzecz, juz na poziomie juniora nawet w Polsce ucza. Jesli obrona ma pilke do ma grac jak najszerzej - ma zrobic usmieszek. A Bunoza zamiast odrazu podawac do Palicja, to biegl do niego na 5 metrow, i dawal Widzewowi mozliwosc zageszczenia i pressingu, tak kilka pilek stracilismy..
Jak wygladala w TV sytuacja z Pareiko? z trybun wygladalo jakby pilka linie przekroczyla..
Ogolnie, kolejne 3 pkty, 7 zwyciestwo z rzedu, w tym 6 mecz bez straconej bramki... krok po kroku... choc duzo pracy przed Maaskantem
|