|
Bardzo cieszy kolejne zwycięstwo. Melikson i Małecki znów mogli się podobać, robią różnicę, wygrywają nam na razie te mecze. Reszta piłkarzy popełnia stanowczo za dużo błędów, co powoduje, że w ataku pozycyjnym, grze kombinacyjnej, szybkim operowaniu piłką nadal jesteśmy słabiutcy i wszystko w ofensywie musi opierać się na indywidualnych szarżach tej pary.
Też się czasem zastanawiam, jak to się dzieje, że przy tak słabej obronie tracimy tak mało bramek? To możliwe tylko w naszej lidze. Obaj stoperzy grali dziś źle, makabrycznie wyprowadzali piłkę, słabo kryli, pozwalali futbolówce wchodzić "w kozioł", wybijali niecelnie i niedokładnie. Najlepiej w defensywie zaprezentowali się Palić i Sobolewski.
Dobrze, że mamy wreszcie naprawdę pewnego bramkarza za ich plecami. Wreszcie też dobrą zmianę dał Rios, który znów pokazał, że może jednak warto dać mu jeszcze szansę. Nie tracił piłek w ostatnich minutach, poprawił utrzymanie futbolówki na połowie rywali, mądrze podawał. Nie wiem, czy nie byłoby dobrym rozwiązaniem wystawienie go od początku w kolejnym meczu w miejsce Genkowa. Niekoniecznie w ataku, gdzie może też zostać przesunięty Małecki.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"
|