|
Omg, o czym Wy piszecie.
Palacze powinni mieć wydzielone miejsce na stadionie. Dlaczego? Bo to tacy sami klienci jak niepalący. Jeżeli restauracja, wydzieli miejsce dla palących może liczyć na dodatkowy zysk z tego tytułu, że będzie miała większy obrót.
Sam kiedyś paliłem, ale na szczęście rzuciłem. Ci którzy mówią, że rzucanie palenia jest takie proste nie wiedzą o czym piszą. Mnie to zajęło dobry rok, gdzie miałem większe i mniejsze przerwy w paleniu. Jako dodatkowy argument podam fakt, że pierwsze wdechy dymu tytoniowego powodują większy wyrzut noradrenaliny, serotoniny i dopaminy, zwanymi hormonami szczęścia. Dlatego po zapaleniu czujemy swego rodzaju odprężenie. Podobny efekt, tylko na mniejszą skalę uzyskujemy jedząc czekoladę, czy chodząc na zakupy (to bardziej do kobiet). Także mechanizm uzależnienia od nikotyny jest trochę bardziej skomplikowany, niż sama chęć przypodobania sie grupie społecznej.
Pozdrawiam niepalących i palących i życzę im rzucenia nałogu, bo jest w ch... szkodliwy.
|