|
semper fi
Offline
|
#309

12.03.2011, 13:24
|
Cytat:
|
Po podwyżkach bilety MPK w Krakowie będą nawet o 30 procent droższe niż w innych dużych miastach Polski!
|
Cytat:
Zapowiadana podwyżka cen biletów MPK, wycofanie jedno przejazdowych i zastąpienie ich biletami czasowymi wywołało burzę wśród mieszkańców Krakowa. Nic dziwnego, bo zdaniem ekspertów taryfy 15, 30, 60 czy 90-minutowe są rozwiązaniem niekorzystnym dla pasażerów. Szczególnie w zakorkowanym mieście, gdzie komunikacja często staje w korkach, a czas płynie.
- To mydlenie oczu, że bilety podrożeją tylko o 20, czy 30 groszy - twierdzi Michał Urban z Kurdwanowa. Do tej pory, aby przejechać linią nr 50 z pętli w Kurdwanowie do Krowodrzy Górki, kasował zwykły bilet za 2,50 zł. Teraz będzie musiał kupić bilet godzinny za 3,40 zł. - Przejazd tej trasy zajmuje około 40 minut, więc półgodzinny bilet mi nie wystarczy - tłumaczy.
W jeszcze gorszej sytuacji są jeżdżący np. autobusem 144. Jeśliby wierzyć rozkładowi jazdy, z przystanku "Kamieńskiego", w kwadrans powinniśmy przejechać 9 kolejnych przystanków. Sprawdziliśmy to. W ciągu 15 minut ledwo udaje nam się przejechać cztery przystanki. Winne opóźnienia są korki.
Bilety czasowe nie podobają się również turystom przyjeżdżającym do Krakowa. - Nie znam miasta i nie mam pojęcia, ile zajmie mi droga z Dworca Głównego na Kazimierz, 15 czy 45 minut? Każdy dla świętego spokoju będzie kupował najdroższy bilet godzinny i przepłacał - mówi Patryk Siemion z Krosna.
Dużo lepszym rozwiązaniem są bilety trasowe, na określoną liczbę przystanków. W Poznaniu funkcjonują od lat i się sprawdzają. Bilet na 10 przystanków kosztuje tyle samo co 15-minutowy - 2 zł normalny, 1 zł ulgowy. - Obowiązują w autobusach, które bywa, że utkną w korkach. To alternatywa dla biletów czasowych - mówi rzeczniczka prasowa poznańskiego MPK Iwona Gajdzińska. Poznań ma też szeroką gamę biletów czasowych. Wprowadził je również Wrocław, ale zostawiając bilety jednorazowe.Tymczasem w Krakowie radni chcą je zupełnie zlikwidować.
Na bilety trasowe podobno nas nie stać. - Taki pomysł był już rozważany w końcu 2009 roku. Niestety, wiązałoby się to z modernizacją całej infrastruktury. To koszt ok. 11,5 mln zł - przyznaje Jacek Bartlewicz, rzecznik prasowy Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.
A w kasie ZIKiT na komunikację brakuje już 30 mln zł. Stąd plan podwyżek. Po nich nasze bilety będą droższe niż te we Wrocławiu, z którym Kraków ostro konkuruje. Z kolei bilety 15 i 30- minutowe u nas będą kosztowały tyle samo co 20 i 40-minutowe w Warszawie. Droższy będzie też bilet 30-dniowy. Kosztować ma aż 96 zł, tymczasem w stolicy płaci się za niego 78 zł.
|
By żyło się lepiej 
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
|
|