Cudów nikt nie wymaga, ale po to się solidnie przygotowywali, żeby w takich momentach dać z siebie maksa fizycznie i piłkarsko. Dlatego panowie pilkarzyki, nie ma zmiłuj. Cytując klasyka mają narobić w spodnie, czy cokolwiek, ale 3 punkty muszą w Krakowie pozostać. Taki prezent od rywala i to kolejny...później zdziwienie, że mistrz słaby. Ale to już temat na innego posta
