|
A był spokój w temacie, w końcu ciężko było się do czegoś przypieprzyć . . To jednak znalazła się szpila do wbicia.
To ja dopowiem więcej - nawet jak dokupimy do Melliksona i Małeckiego jakiegoś ogarniętego lewoskrzydłowego z prawdziwego zdarzenia, dobrego napastnika i dwóch bocznych obrońców, to wciąż będziemy potrzebowali dużo szczęścia aby awansować do LM. Bo będziemy dopiero wtedy mogli równać się z Kopenhagą, Rosenborgiem czy drużynami bałkańskimi, a one będą nas biły doświadczeniem w grze o stawkę.
Lata zaniedbań i tragicznej polityki transferowej doprowadziły skład Wisły do takiej ruiny, że jedno lepsze okienko nie zatuszuje braków. Tu trzeba ciągłej przebudowy na przełomie kilku okresów transferowych.
Cieszy, że trener widzi jaka jest rzeczywistość.
|