|
Dla mnie jedynymi mozliwosciami jakie ma PZPN to albo zrobic tak jak pisal FraMat, albo jak chca zeby faktycznie przychodzili do E-klasy dobrzy zawodnicy z zagranicy to zrobic taki wymog jak w Angli ze musi miec iles tam procent rozegranych meczy w kadrze na przestrzeni dajmy na to roku czy dwoch aby mozna bylo go zatrudnic (oczywiscie mowie o graczach spoza UE, bo w wspolnocie takich nakazow chyba byc nie moze).
Wiadomo jednak ze to o czym piszemy w tej chwili to tylko gdybanie. Smutno sie jednak robi czlowiekowi jak takie banialuki wychodza od ludzi ktorzy albo rzadza Polska pilka lub co gorsze jak Pan Piechniczek czy nawet Engel sa odpowiedzialni za szkolenie i caly system tego szkolenia. Zamiast innych pouczac, rugac czy tez pokazywac sie w szklanym oknie i rozprawiac o innych i przez nich stosowanych taktykach (a nawet krytykowac i twierdzic ze cos by sie zrobilo lepiej!) to moze by wkoncu sami opracowali jakis system na wzor Niemiec, Holendrow czy Franzuzow zeby wkoncu mlodych odpowiednio szkolic. Ale nie lepiej wylaszac swoje madrosci i zwalac wine na innych.....
|