|
Ja tylko wspolczuje tym dzieciom ktore na stadiony chodza bo ich tam rodzice zaciagaja. Pewnie taki dizeciak wyrosnie na niezlego zabijake, pewnie juz Ci 10 latkowie trzesa szkolami i ucza wszystkich bluznic.
Reasumujac, W przychodzeniu na mecze Polakom przeszkadza atmosfera zadym na stadionach z lat 90-tych, bluzgi na stadionach, zła pogoda, ceny biletów, poziom sportowy. Ale...
No własnie jest pewne ale, ale jak przychodzi mecz z Legia czy inna Barcelona to nagle nikomu nie przeszkadza ze jest -5 stopni, ze moze padac, ze w sobote ponoc pracuje wiec nie zawsze moze byc na meczu, ze bilety sa w .... drogie, ze na stadionach jest niebezpiecznie, ze beda bluzgi jak to na meczu Wisła-Legia czy innych Lech-Legia, ze ten hit ligi to taki sam hit jak kazdy inny mecz ze słowa GW na ten jeden dzien staja sie mitem, ze z Barcelona bilety sa naprawde drogie a do tego termin meczu w srodku tyg jest zły, ze bilety u konikow sa 2 razy drozsze.
Mamy spoleczenstwo (w wiekszosci) jebanych lanserow, ludzi sukcesu, nygusow. Warto byc na fajnym wydarzeniu, warto sie pokazac na Legii na Barcie bo to jest przeciez prestiz, do tego jeszcze sweet fotka z młyna i jestem cool do kolejnego meczu. Mamy w spoleczenstwie duzo pojebancow i z tym sie trzeba liczyc, teraz sie zyje wygodnie, nikt nie bedzie sie meczyl zeby co tydzien jechac na mecz bo i po co jak jest Canal+ Sport, nikt nie bedzie wydawal na karnet 190 zl bo to za drogo ale juz od konika kupic 3 razy bilet na Legie, Amice i Cracovie to czemu nie, i co tam ze wyjdzie 200 zł.
To jest wlasnie glowny problem naszych stadionow ze mamy spoleczenstwo ciot ktore juz nie chce grac w pilke tylko woli posiedziec na naszej klasie i poplotkowac na czacie. Nikomu sie juz nie chce wysilac, poswiecic dla jakiejs idei. Mamy zbyt niskie temperamenty i nie potrafimy sie dobrze bawic. Jest nas 40 mln ale taka Grecja czy Serbia bija nas na glowe zywiolowoscia mlynow. Tam mieszka mniej ludzi ale potrafia w dobrych liczbach pokazac sie na stadionie a w mlynie bawi sie kazdy a nie tylko polowa młynu. I to jest wlasnie problem zapelnienia stadionow a nie szukanie sobie problemow zastepczych typu pogoda, renoma rywala, bluzgi, cena (ok tutaj wiadomo jaka jest sytuacja w Polsce ale patrzac na liczbe ludnosci w Polsce to 30 tys osob powinno byc tak zakochanych w klubie ze 30 tys publiki na meczu powinno sie zebrac).
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|