MatMario napisał(a):

Tylko zadaj sobie pytanie czy na tą część kibiców wpływ mają rzeczywiste bluzgi które można usłyszeć na meczu, czy może większy wpływ ma na frekwencję takie a nie inne pisanie o kibicach, o tym co się na meczach dzieje przez "opiniotwórcze media".
Według mnie bluzgi odstraszą max 30% kibiców okazjonalnych, takie a nie inne przedstawianie sytuacji całą resztę.
|
Oczywiście nieprzychylne artykuły w mediach "działają" na potencjalną frekwencję i zniechęcają potencjalnych widzów.
Nikt nie będzie chciał iść na mecz na którym bluzgają, kradną, biją, mordują, a w najlepszym przypadku oplują na oczach rodziny (a jeszcze nie tak dawno taki był wydźwięk sporej części artykułów).
To kolejny kamyczek do ogródka, choć również nie najważniejszy.
Dla mnie dobra frekwencja to przede wszystkim:
- bardzo dobre wyniki drużyny i chęć uczestnictwa w widowisku, które będzie "Klasowe" i skończy się wysokim zwycięstwem nad przeciwnikiem,
- ew. bardzo mocny i atrakcyjnie medialnie przeciwnik
- dobrze dobrane ceny biletów
- komfort stadionu i wytworzenie świadomości, że jest to "modne" miejsce
- przekonanie o bezpieczeństwie własnym i rodziny
Prawda jest taka, że zagorzały kibic przyjdzie zawsze (powiedzmy że na Wiśle niech to będzie strzelam 10 000 kibiców). Widz który swoją masą zrobi frekwencje i doprowadzi do tych 20-23 tys. musi mieć do tego odpowiednią zachętę.
pozdrawiam