Wyświetl pojedynczy post
ToTylkoJa
Senior Member
 
 
Od: 05.2008
Skąd: Ł3

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2002
Stary 10.03.2011, 17:07
Tyle lat chodziłem na mecze, były przekleństwa i wyrosłem (tak mi się wydaje) na normalnego człowieka. Nie mam problemów z psychiką przez to, że raz na dwa tygodnie na Ł3 kibice trochę pobluzgali (w tym i ja).

Naprawdę, stadion jest takim miejscem, gdzie można się 'wyżyć', wykrzyczeć te emocje, które zbierają się w nas przez szkołę/pracę/rodzinę itp. Chowanie w sobie tych emocji, agresji nie jest dobre. Wystarczy spojrzeć na kibiców w Anglii- co z tego, że u siebie zachowują się niby normalnie, ale jak wyjadą gdzieś zagranicę, to wyłania się z nich bydło, dają upust swoim emocjom, które w Anglii są tłamszone.

Nie róbmy ze stadionu teatru. Najpierw race, potem przepisy, że trzeba siadać na krzesełkach (na szczęście dało radę na większości obiektów załatwić stanie w młynach), następnie zakaz palenia a teraz bluzgi. Co będzie następne? Zakaz głośnego śpiewania? Będzie stał ochroniarz z przyrządem do pomiaru hałasu i gdy będzie ponad 100 decybeli, to zarządzą ciszę? Bo jak wiadomo dłuższe przebywanie w hałasie ponad 90 decybeli jest szkodliwe. A widząc co się dzieje, to jestem w stanie uwierzyć w takie chore coś.

Czy niektórzy tego nie widzą, że kibice zamykani są w 'kraty'? Mają coraz mniej praw, przez co zabija się styl kibicowania.

A co do frekwencji- to czemu mimo bluzgów na Ł3 z meczu na mecz przychodziło coraz więcej ludzi na mecze i coraz ciężej jest dostać bilet na spotkanie (pisze o nowym stadionie)? Przecież wg teorii niektórych, powinno iść to w drugą stronę, czyli frekwencja powinna spadać. Nie tu jest problem. Kiedyś siano panikę, że na trybunach było niebezpiecznie- bo awantury itp. Teraz takich praktycznie nie ma, stadion to bardzo bezpieczne miejsce. A taka gazietka nie ma się do czego przyczepić, to czepia się coraz większych pierdół.
Ostatnio edytowane przez ToTylkoJa : 10.03.2011 o godz. 17:13.
Odpowiedz cytując