Ja to się dziwie że nasza cywilizacja jeszcze istnieje... Tyle lat przeklinania na stadionach, deprawacji dzieci, młodzieży i kobiet a jednak jakoś dajemy radę. Coś niesamowitego.
Czy polska piłka nie spotyka większych problemów niż bluzgający kibice? Czy kibice są w ogóle problemem polskiej piłki? Może powiedzmy to sobie wprost, kibic jest problemem, wysyłaj nam pieniądze na konto (w przypadku Wisły przynieś nam do strefy kibica) i przeklinaj w parku, na mecz nie przychodź, nie wymagaj za bardzo od zawodników, i nie miej pretensji że się ośmieszamy w europie.
Jeśli ktoś pisze że nie bierze dziecka na Wisłę bo by się nasłuchało wulgaryzmów to ja nie wiem na co liczy? Że teletubiś poprowadzi doping? Są mecze gdzie się bluzga, są gdzie jest kultura. Ja nie wiem jakie można mieć zastrzeżenia np do meczu Wisła- Ruch. Co my przekleliśmy, raz, dwa, trzy? No bez jaj panowie, bo to już nawet śmieszne nie jest, a zachowujecie się jak nastolatki gdy widzą Bibera.