TeeS napisał(a):

Na to, że klną na ulicy wpływu nie mam. Nad tym co leci w tv mam pełną kontrolę. Podobnie nad tym, czy mały (3 l.) będzie chodził na mecz czy nie i czego się tam będzie uczył.
I czy Ci się to podoba czy nie, ani ja (ani sporo moich znajomych) nie zabierze na mecz (szczególnie) małych dzieci, a przy okazji swoich żon czy dziewczyn (bo ktoś się dzieckiem musi zajmować . Taki jest fakt.
Bynajmniej nie domagam się tutaj, żeby na stadionie było jak w operze i przeciwników witały oklaski. Nie mam zamiaru postulować zmian, bo wiem, że nic to nie da. Stwierdziłem tylko, że wulgaryzmy mają jakiś tam wpływ na liczbę widowni.
pozdrawiam
|
Proponuje nie wysyłać dziecka do szkoły