|
Wiadomo, że PZPN go nie ukarze. Ale tylko z tego powodu nie powinniśmy się bronić? Moim zdaniem trzeba walczyć o swoje dobre imię. Mam nawet nadzieję, że Basałaj jest w kontakcie z dobrym prawnikiem i na drodze sądowej sprawa będzie się toczyć. Bo nie ma co liczyć, że piechniczek się związku wystraszy. Jest raczej odwrotna tendencja
|