Równie dobrze Kościelny mógł wylecieć za drugie żółtko i mogło się zdarzyć milion innych sytuacji. Przepisy dotyczące sędziowania są niedoprecyzowane i tak naprawdę wszystko zależy od "widzi mi się" arbitra. On może zinterpretować akcje jak mu się podoba i to on podejmuje decyzje. Idealne przykłady to np. Legia - Cracovia, gdzie arbiter sobie wymyślił przetrzymywanie piłki przez Cabaja i miał racje. Szkoda tylko, że przez następne pół roku było mnóstwo takich sytuacji i nikt nie reagował.
Gdyby np. dawanie kartki za odkopnięcie piłki po gwizdku było tak stosowane jak dawanie kartki po ściągnięciu koszulki, to nikt by nie miał za wczorajsze zachowanie van Persiego pretensji. Niestety jeden sędzia za to kartkę daje, drugi nie i zawodnik zawsze ma te 50% szansy, że kartki nie dostanie.
Dla mnie bardzo sensownym rozwiązaniem takich sytuacji byłoby wprowadzenie zasady takiej jak w piłce ręcznej. Po gwizdku zawodnik nie ma prawa blokować, ani przytrzymywać piłki, powinien ją po prostu zostawić i tyle. Dla tych którzy się do tego nie stosują powinna być żółta kartka.
PS. Pamiętam jak w tamtej rundzie dziennikarze z Canal+ naśmiewali się z Polonii Bytom, że ta zdobyła bramkę nie oddając żadnego strzału celnego na bramkę rywala, tylko chyba 2 niecelne. Arsenal zawstydził Polonię Bytom, nie oddał
żadnego strzału, a bramkę zdobył
