skeba napisał(a):

|
Trzeba umieć znaleźć się na boisku. Taki Franek z 0/5 sytuacji potrafi strzelić bramkę, ale mam nadzieję, że Genkov w końcu ruszy z kopytem i coś ustrzeli albo niech asystuje przynajmniej
|
Nie poruszajmy myślowo dwóch zupełnie różnych systemów walutowych

. Genkow to zupełnie inny rodzaj piłkarza, on przede wszystkim ma grać dla drużyny, a nie zdobywać bramki. Póki co współpraca z drużyną układa się słabo, więc efektów jego gry za bardzo nie widać, chociaż on stara się robić swoje. Dość powiedzieć, że Jirsak strzelił bramkę po tym, jak Genkow zabrał mu trzech graczy do boku. Potem jeszcze przynajmniej dwukrotnie dzięki Genkowowi Jirsak wbiegał w szesnastkę Ruchu
zupełnie nieobstawiony. Jednocześnie jedynym graczem który idzie za plecy Genkowa, kiedy ten cofa się długiej piłki, jest Melikson i to też nie zawsze. Gdyby Mały i Kirm też wychodzili w ciemno na potencjalne strącenia, to z główek Bułgara byłoby więcej pożytku.
Inna sprawa, że on dramatycznie potrzebuje dynamiki, a i z operowaniem piłką po ziemi nie jest najlepiej. Narazie zwalam to na karb braku świeżości, zobaczymy jak będzie dalej.