http://biznes.onet.pl/wielki-brat-rz...,2,prasa-detal
Tusk filantrop.
"
Już 21 stycznia, czyli jeden dzień po zawieszeniu Kwiatkowskiego i Tabaki, Donald Tusk i Aleksander Grad podali do wiadomości publicznej, że opowiadają się za umorzeniem Gazpromowi długu w wysokości 1,2 miliarda złotych. Cztery dni później rząd podjął decyzję o umorzeniu wielkiego długu Gazpromowi. 27 stycznia potwierdził to wspólny komunikat Gazpromu PGNiG i EuRoPol Gazu, którym tymczasowo kierował Aleksandr Miedwiediew. W ciągu kilku następnych dni doradcy Lecha Kaczyńskiego sugerowali w mediach, że będą wnioskować o powołanie komisji śledczej, jeżeli rząd dotrzyma słowa i umorzy długi Gazpromu. Tusk się jednak nie ugiął. 10 lutego polski rząd zatwierdził projekt nowej umowy gazowej z rządem Rosji. W komunikacie przekazanym dziennikarzom rzecznik rządu Paweł Graś mówił, że umowa precyzuje trzy najważniejsze kwestie: zwiększenie dostaw gazu do Polski, przedłużenie obowiązywania umowy gazowej i nowe rozliczenia za tranzyt gazu przez Polskę.
Na marginesie trzeba pogratulować sofistycznych umiejętności ministrowi Grasiowi, który umorzenie Gazpromowi długu nazwał – „rozliczeniem za transport”."
I po co dyskutować o PO jak to ewidentnie sprzedawczyki. Tylko kłamstwo opanowali do perfekcji.
Tak na marginesie. Kiedy Putin Tuska / Tusk Putina zaprosił na 7 IV do Katynia?
-------------------------------
A co do ułaskawień Lecha Kaczyńskiego.
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-on...wiadomosc.html
"Jeśli spojrzymy na politykę ułaskawień dotychczasowych prezydentów, to Lech Kaczyński na tle swoich poprzedników wypada najlepiej.
Lech Kaczyński był wyjątkowo ostrożny w przyznawaniu prawa łaski, bo ułaskawił tylko 201 osób, a jego poprzednicy:
Lech Wałęsa - 3454 osoby, a
Aleksander Kwaśniewski ułaskawił 3295 w pierwszej kadencji swojej prezydentury, a w drugiej kadencji - 993 osoby. Dzisiaj należałoby zapytać pana Wałęsę i Kwaśniewskiego o zasady, którymi się kierowali przy tak dużej ilości ułaskawień. Aleksander Kwaśniewski ułaskawił m.in. mordercę Petera Vogla - zwanego kasjerem lewicy, czy Zbigniewa Sobótkę - byłego szefa MSWiA za ujawnienie tajemnicy państwowej oraz Ryszarda Kalisza, a Lech Wałęsa m.in. gangstera "Słowika"."
Chyba nie wymaga komentarza.