Lysy napisał(a):

Sam jesteś panie bzdura. Małecki to urodzony napastnik i wielokrotnie powtarzał, że w ataku najlepiej się czuje. Kto wie ile bramek byśmy strzelili gdyby ciągle grał na "szpicy" ? Może zamiast nerwowej końcówki w meczu z Arką mielibyśmy gola dużo wcześniej?
|
nie wyrywaj wypowiedzi z kontekstu.
a on był taki że w ustawieniu na jednego środkowego napastnika Patryk traci wszystkie swoje walory, ponieważ musiał by walczyć o główki, odgrywać piłki i bez przerwy był by kryty przez dwóch obrońców i nie mógł by zrobić przewagi w pojedynku 1 na 1 jak w Gdyni czy przy dwóch bramkach w Krakowie.
wiec jak to napisales, kto wie czy wygrali byśmy chociaż jeden ten mecz gdyby Mały był na szpicy, panie bzdura.