|
Wiadomo,że jeszcze,bo w końcu Małecki jest w trakcie kariery,a tamten już nie,więc może być lepszy.Tylko że ta uwaga była ni z gruchy,ni z pietruchy.Taka podczepiona do tezy o rzekomym podkręcaiu się McEnroe'a wrogim do niego stosunkiem kibiców.Chciał wiedzieć,czy Małecki też się tym jara.No nagle taki wtręt bez związku.Dla mnie to było nienaturalne,ale może jestem trochę przewrazliwiony na takie metody dziennikarskie.
|