Wyświetl pojedynczy post
żogaiła
Junior Member
 
Od: 06.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#69
Stary 08.03.2011, 00:17
polska.mysl.szkoleniowa napisał(a):Wyświetl post
No, ja bym tak zrobił. A czy to jest drużyna podatna na rozklepanie, tego nie wiem, wydaje mi się, że taktycznie nie wyglądają gorzej od nas. Moim zdaniem Małecki aż taki przebojowy nie jest i dałbym mu szansę w ataku, tak, jak tego tu się wszyscy domagają. Umie się znaleźć i wypracować sobie akcję, umie się przepchnąć, a wrzutek i tak u nas ostatnio mało. Nasz najbardziej ofensywny zawodnik zastąpi i przebije na prawej stronie grę Małeckiego, a defensywni w środku odpowiadać będą za destrukcję i przechwyt. Ja bym tak to widział.
3 z 4 bramek w tej rundzie strzeliliśmy po dynamicznych wejściach Małeckiego ze skrzydła. Tam ma dużo miesca i tam nie razi tak bardzo jego technika "głowa w dół i lecę".
Meliksona na skrzydle to po prostu żal marnować. Trafił nam się jak ślepej kurze diament i naprawdę głupio by było marginalizować jego rolę na boisku. Teraz on w parze z Jirsakiem i jesteśmy w stanie klepać w środku.

Ponadto koncepcja z 3ma defensywnymi "odpowiedzialnymi za destrukcję"... No spoko, ale czy my gramy z Lechem na wyjeździe? Nie. Gramy z Widzewem u siebie, przed naszymi kibicami- mamy grać efektownie i do przodu. Żaden z tych zawodników takiej gry nie zapewnia. Ponadto akcje nie zrobią się same... Ktoś je musi konstruować. Taktyka polegająca na podaniu do Meliksona na skrzydło i "może coś się urodzi" jest raczej bez sensu. Nie chcę powrotu do wczesnego Skorży czy późnego Kasperczaka, gdzie piłki latały od obrońców/defensywnych pomocnków do przodu na walkę. Widzę teraz zalążek fajnej, efektownej i efektywnej gry i nie chciałbym żeby to się zmarnowało. Styl Maaskanta coraz bardzej mi się podoba, a Twoja koncepcja to raczej powrót do siermiężnego futbolu rodem z lat 2006/2007.

Pozdro
Odpowiedz cytując