Teqcontroller napisał(a):

Nie zgodze sie z toba , poniewaz Kew probowal rozgrywac , tylko byl taki maly duzy problem , nie bylo komu bo prawie kazdy byl za przeciwnikiem i nie mial komu dograc , z kazdym meczem Kew probuje wychodzic z pilka i dograc. Bunoza jak ma pilke to ino patrzy zeby wyjebac , ok rozumiem pozbyc sie jej ale z glowa nie jeb do przodu i strata.
W meczu rzucalo sie w oczy to ze nie bylo komu dograc jak np: Kew stal na polowie boiska , albo Ruch tak dobrze byl ustawiony , albo my nie umielismy sie wystawic.
|
bo czegoś nie zrozumiałem...tzn,że Bunoza ma zawsze do kogo dograć i tego nie robi,a jak piłkę ma Kew to wtedy nagle wszyscy się chowają?nie lubią go czy co?