Marszałek napisał(a):

Eskalacją naiwności i głupoty były i są rządy PO. Nie sądziłem,że to społeczeństwo jest tak idiotyczne,że tak prymitywny PR, rodem z reklam proszku do prania może przynieść jakikolwiek skutek. Jednak z drugiej strony plebs miał wroga, PiS. Dzięki temu czuł się lepszy,inteligentniejszy, został nominowany, wyniesiony do ostoi porządku i ładu społecznego w Polsce. Sędzia pisze o upadku obyczajów. A czy synonimem ostatnich lat nie jest sytuacja,w której upadek obyczajów,dobrego wychowania poszedł w odstawkę i został nominowany do ogólnego typu zachowań?Gdzie to czasy,gdy poglądy polityczne było sferą prywatną a jak dochodziło do wymiany tychże poglądów, to odbywało się to na argumenty i z szacunkiem do rozmówcy. Teraz istniej duże prawdopodobieństwo, że idąc ulicą czy siedząc w knajpie zaraz się dowiesz,że PiS to ....., RM oszołomy i w ogóle mały Jareczek to nikt i kutas. Szczególnie ciekawe jest to odnoszenie się do fizjonomii drugiego człowieka. Tak jakby to od nas zależało jacy jesteśmy. No cóż, plebs tego nie wie i nie rozumie dlatego jest plebsem z drugiej strony.
I teraz ten sam bezrozumny plebs nie wie co jest grane gdy widzi co się dzieje. Ciężko mu to pojąć,czuje się zdezorientowany. PiS nie ma od jakiegoś czasu, Prezydent jedyny słuszny a tu ceny w górę, inflacja coraz większa. Miało być tak dobrze a jest tak chujowo. Jest jeszcze słowo wytrych kryzys. No ale przecież ten rząd chwalił się,ze żaden kryzys nas nie dosięgnął dzięki nim, sucha stopa,zielona wyspa i tego typy sloganiki. To ten kryzys też nie pasuje. I teraz plebs nie wie co ma robić,co się dzieje, prymitywny,oparty na sloganach światopogląd legł w gruzach. Dobrze,że Kaczyński w dalszym ciągu to mały szczyl, bez konta w banku,bo inaczej mielibyśmy zanik pewnej myśli politycznej pewnej grupy ludzi do zera. Tak to czują się jeszcze potrzebni, mądrzy, elokwentni.
|
Kryzys jako słowo klucz? Czy ty nie możesz zrozumieć ,że ten kryzys to było coś realnego, niebezpiecznego ,coś co realnie zachwiało gospodarką i finansami. Kryzys wymagał realnego działania i podejmowania trudnych decyzji a nie tak jak to mieli poprzednicy ,którzy chyba nie mieli co za bardzo do roboty to sie zajmowali np. "szafą Lesiaka" .Plebs ,to chyba elektorat Pisu ( już pomijam fakt ,że maja elektorat najmniej wykształcony) ,skoro łyka takie bajki ,że jakby rzadzil Pis to nie byloby kryzysu.Osobiscie sadze ,że jakby rzadzil Pis z Lepperem ,to kryzys by ich zdmuchnal z powierzchni ziemii, Pisowi by moze zostalo z 10 % poparcia .
Drozd zajebiscie ,że kupujesz chleb po 5 złotych ,ja kupuje za 1,69 zł
