emj10 napisał(a):

|
Dlaczego? To zgodne z konstytucją. Prezydent ma prawo wybrać sobie premiera w pierwszym etapie formowania rządu. Dopiero w kolejnych etapach inicjatywa będzie należeć do parlamentu i Komorowski nie będzie miał już wtedy nic do powiedzenia.
|
Racja, ale jest w Polsce zwyczaj, który każe wskazywać Prezydentowi osobę lidera zwycięskiego ugrupowania (albo popieranego przez niego kandydata). Tak np. LK wskazał Tuska, choć nie musiał.
W ogóle, choć to mało jest widoczne, PO - w przeciwieństwie do poprzedników (PiS i SLD) łamie wiele zwyczajów, i choć "jest w prawie", przypomina to chłopa, który się udał na salony z butami i niszczy dywany.
Np. nigdy wcześniej nie było takiego cyrku w Sejmie, jaki robi Niesiołowski z odbieraniem głosu posłom opozycji. Tzn, czasem się to zdarzać musiało, ale wówczas, gdy to poseł opozycji robił hucpę. A za Niesiołowskiego, choćby ważne kwestie podnoszono, to o ile interes miała w tym Platforma, to Niesiołowski z sekundnikiem w ręku odmierzał czas.
Wiele takich rzeczy, na które poprzedni rządzący pozwalali opozycji, Platforma zanegowała.