PANDEM0NIUM napisał(a):

|
Ciekawe ustawienie. Sądze że w takim składzie najwięcej skorzystałby ... Tomas Jirsak. Zwróccie uwagę jak drużyna zaczęła grac po tym jak wszedł Wilk. Jak grał Jirsak. Nie bał się podjac ryzyka. Kilka razy fajnie zagrał do przodu a wszystko to przez to iż miał za sobą WIlka i Sobola. Może tego brakowało Jirsakowi? Może to był bład Skorży że kazał mu także bronic? Podczas gdy on nie jest tytanem, nie ma tyle siły. Może należy dac mu więcej swobody tak jak Meleksowi? Oni + Genkov i Małecki mogli by rozmontowac każdą obronę w lidze. Do tego Kirm z ławki i szafa gra.
|
Tak, tylko Jirska u Skorży grywał nawt podwiesoznego naapstnika bez zadań defensywnych
Ja to jestem prawie pewein ze Tomas tradycyjnie po dobrym meczu w nastepnym zniknie
a to ze grał to sie dowiem jakm bedzie schodził z boiska w 60 minucie
"Czy mogłem sie cofnąć - cofnąć do czego, do kogo, do jakiego mnie ? Nie ma żadnego momentu w przeszłości, który, cudownie zmieniony, odwróciłby bieg mojego życia, żadnej katastrofy, która mi sie przydarzyła, wskutek czego jestem inny, niż byc powinieniem; niczego takiego nie potrafie wskazać"