Po zakończeniu II rundy Ligi Europejskiej bardzo przefiltrował się ranking krajowy.
Jak widać w grze pozostało 9 najlepszych krajów oraz zajmująca 12 i 15 odpowiednio Dania i Szkocja. Sytuacja krajów zajmujących miejsca od 16 w dół już się nie zmieni… Polska zakończyła rozgrywki na 24 miejscu, choć rozgrywki zaczynała od 26 miejsca. Sytuacja Polski na początku wyglądała następująco:
Trzy kolory do miejsc zostały dobrane nieprzypadkowo.
Czerwony kolor to kraje do których dystans wydawał się tak duży, że uznałem, że niemożliwe jest dogonienie tychże krajów w tym sezonie.
Biały kolor to kraje które o liczbie punktów na tyle zbliżonej do liczby Polski, że możliwe było prześcignięcie tych krajów lub prześcignięcie Polski przez kraj, który na starcie był niżej niż Polska.
Niebieski kolor to kraje które są tak daleko, że prawie niemożliwe było prześcignięcie Polski przez kraj „niebieski”.
Poniżej zestawienie „dystansu do Polski”. Pole na czarno to pozycja Polski w danej kolejce. Patrząc z daleka na ten wykres można zauważyć jak zmieniało się miejsce Polski w czasie całych rozgrywek.
Jak widać wszystko było dobrze do II rundy kwalifikacji-pole czarne z rundy na rundę lokowało się coraz wyżej. W III rundzie dwa razy przegrał Lech a wszystkie trzy kluby grające w kwalifikacjach do Ligi Europejskiej odpadły. Złe wyniki III rundy kwalifikacji oraz udział tylko jednego klubu w IV rundzie kwalifikacji sprawił, że Polska zdobywała o wiele mniej punktów niż inne kraje przez co spadłą na koniec kwalifikacji na najniższe „białe” miejsce czyli 28. Zakończenie kwalifikacji było filtrem który odsiał wiele klubów z innych krajów zmniejszając tym samym liczbę klubów które dla innych krajów mogły zdobywać punktu. Z jednej strony filtr a z drugiej strony dobre wyniki Lecha spowodowały, że Polska odbiła się z 28 miejsca na 24 już w IV kolejce rozgrywek grupowych.
To o czym pisze obrazuje też poniższy wykres
Dystans Polski do innych krajów zaznaczyłem na wykresie czerwoną linią. Złe wyniki w kwalifikacjach spowodowały, że liczba punktów jaka dzieli Polskę od miejsc od 17 do 27 wzrosła. Wzrost liczby punktów dzielących Polskę od wszystkich miejsc sprawił, że linia na całej długości przesunęła się ku górze. Dobre wyniki Lecha zmniejszyły dystans na koniec II rundy do wszystkich miejsc w stosunku do zakończenia kwalifikacji przez co linia niebieska jest na całej długości niżej od białej. Linia niebieska jest także na całej długości niżej od czerwonej za wyjątkiem miejsc 17 i 21. Fakt ten oznacza, że Polska poprawiła na koniec dystans do wszystkich miejsc za wyjątkiem 17 i 21. Poprawiła czyli zmniejszyła dystans do miejsc, które są przed Polską oraz zwiększyła dystans do miejsc, które są za Polską.[/FONT]
Gdyby te moje wypracowania nie były dość czytelne polecam klasyczne zestawienie.
Ten sezon był dla Polski udanym. 4,500 pkt zdobyte do rankingu krajowego to osiemnasty wynik. Teoretycznie możliwe jest prześcignięcie Polski przez Szkocje jednak Rangersi musieliby się mocno sprężyć i awansować do ćwierćfinału co najmniej…
Dla Wisły jednak o wiele ważniejszy jest ranking klubowy…
Wisła w tym sezonie zdobyła 1,900 pkt do rankingu. Niestety na tą wartość składa się 1,000 czyli jeden punkt pocieszenia oraz 0,900 pochodzące z rankingu krajowego. Strukturę zdobywanych punktów dla wszystkich polskich klubów ukazuje poniższa tabela
Zdobycie 1,900 to wynik plasujący Wisłę na 121 miejscu w zestawieniu punktów zdobytych przez kluby w tym sezonie. 1,900 to naprawdę mało. Pomimo tego liczba punktów Wisły wzrosła… o 1,675. Wisła poprawiła także swoje miejsce w rankingu klubowym awansując z 165 miejsca na 151.
Zestawienia zmian liczby punktów oraz miejsc w rankingu polskich klubów przedstawiają poniższe tabele.
Miejsca Legii, Ruchu, Jagielloni i Poloni już się nie zmienią ale Lecha lub Wisły mogą jeszcze się pogorszyć. By oszacować ostateczne miejsce Wisły polecam poniższe zestawienie.
Wisła, która w rankingu klubowym zajmuje 151 miejsce ma za sobą jeszcze 9 klubów, które mogą ją prześcignąć za sprawą kolejnych punktów zdobywanych przez grające kluby z ich kraju.
Kopenhaga jest ostatnim duńskim klubem, który gra LM. Jej rywalem jest Chelsea, które w Kopenhadze wygrało 2-0. Brondby prześcignie Wisłę o ile Kopenhaga pokona w Londynie Chelsea na tyle wysoko, że awansuje dalej. Właśnie dlatego Brondby nie prześcignie Wisły.
Na czerwono zaznaczyłem kluby, które mogą po zakończeniu trwającej II rundy LM i zaczynającej się w nadchodzącym tygodniu III rundy LE prześcignąć Wisłę.
Na żółto zaznaczyłem dwa kluby z Rosji. Kluby te teoretycznie mogłyby po zakończeniu wcześniej wspomnianych rund zdobyć tyle punktów by wraz z rozpoczęciem ćwierćfinałów być wyżej od Wisły. By jednak tak się stało wszystkie trzy kluby musiałyby wygrać wszystkie mecze III rundy. To raczej nieprawdopodobne choć możliwe. Jeśli jednak te kluby osiągną dobre wyniki w III rundzie to po ćwierćfinale te dwa kluby mają szansę na prześcignięcie Wisły.
Na zielono zaznaczyłem kluby, które raczej nie przeskoczą Wisły. By Metalurg przeskoczył Wisłę potrzebuje 21 punktów od dwóch ukraińskich klubów. Tyle nie zdobędzie nawet wtedy gdy Szachtar wygra rewanż w LM i oba mecze w ćwierćfinale a do tego Dynamo KIEV dwukrotnie pokona Menchaster i dwukrotnie wygra w ćwierćfinale. Oczywiście jeśli Szachtar miałby wygrać rozgrywki ale tym razem LM to te 21 punkty mogą się uzbierać.
W każdym razie.
Kluby zaznaczone na czerwono są w takiej sytuacji, że możliwe jest przeskoczenie Wisły po zakończeniu trwającej II rundy LM i rozpoczynanej III rund LE.
Kluby zaznaczone na żółto są w takiej sytuacji, że możliwe jest przeskoczenie Wisły o ile kluby z krajów tych klubów będą jeszcze grały i osiągną dobre wyniki w ćwierćfinale
Kluby zaznaczone na zielono są w takiej sytuacji że możliwe jest przeskoczenie Wisły o ile kluby z krajów tych klubów będą jeszcze grały i osiągną dobre wyniki w półfinale.
Wisła w tym roku zdobyła 1,900 punkta tyle samo ile zdobył dobrze znany nam Karabah Agdam. Wisła w nadchodzącym sezonie zacznie rozgrywki bez prawie połowy wszystkich punktów, które posiada obecnie. Jeśli w najbliższym sezonie Wisła nie będzie grać w rozgrywkach grupowych to spadek w rankingu klubowym będzie bardzo bolesny.