Sądzicie że gdyby bilety były tańsze o 10 zł to byłby pełen stadion?
Jak przychodzi mecz z Legią , Lechem czy Cracovią to się zabijają o bilety i nagle wszystko wiedzą, gdzie kupić, jak się dostać, czy można to i tamto.
A tak to "po ile bilety?". "a ile zostało?", "moge na czyiś karnet wejść?" "kupie bilet u konika za 100 zł?", udają durniów
Zawsze tak jest, oburzenie i 100 stron w temacie, a jak przyjdzie mecz z Cracovią to nikt nic nie potrzeba, żadnej rady, wszystko wiedzą i od razu kasa się znajduje, nawet 100 czy 200 zł.
Ceny mamy najtańsze z czołowej trójki (na Legii czy Lechu czasem jeden bilet kosztuje prawie tyle co u nas karnet na rundę)i na poziomie niektórych klubów 1 ligowych. Wystarczy za komentarz