A nawiązując do meczu Śląska. Cały czas się zastanawiam jak bezmyślni i żyjący w totalnie "innych" realiach są czasami piłkarze. Weźmy Sebastiana Milę, który po meczu z Cracovią - wymienił się koszulką z jednym z zawodników Pasów i paradował w niej po boisku, ku wielkiemu "zadowoleniu" wrocławskich fanów...
Rozumiem jeśli nasi biedni grajkowie zagrają raz na ruski rok z Barceloną czy inną topową ekipą i na pamiątkę będą później chcieli wyrwać znanym rywalom fragment garderoby... Ale żeby koszulkę Pasów...

?
Sam jestem przeciwny nadmiernemu udawaniu przywiązania do barw klubowych i całowania herbu przez grajka który w klubie pojawił się miesiąc temu i za rok odejdzie, ale są też jak widać przegięcia w drugą stronę.
A może Sebek postanowił z jakiegoś powodu pokazać kibicom WKS, że ma ich w 4 literach?