Ja jestem za dwudniowymi wyborami, ale tylko w przypadku gdyby zlikwidowano "ciszę wyborczą'. Kompletnie nie rozumiem jak ten archaiczny przepis może dalej funkcjonować w naszym państwie, które bądź co bądź ale jest już częściowo demokratyczne.
Co do dokładania kart do urn w nocy i fałszowania wyborów to wywołuje to u mnie uśmiech i wzbudza politowanie. Dr Flis dokładnie wyjaśnił, że duża liczba głosów nieważnych nie wzięła się z kapelusza, a jest to normalna sytuacja przy wyborach samorządowych. Oczywiście jak ktoś słuchał tylko Jarka krzykacza to pewnie wciąż sądzi, że Tusk z Niesiołem siedzieli po nocy i dostawili własnoręcznie prawie dwie bańki krzyżyków, ale to już nie moja sprawa.
http://jaroslawflis.salon24.pl/28371...e-z-cwiartki-4
Jasnozielone - wybory parlamentarne | Ciemnozielone - wybory samorzadowe
