|
Po jego pierwszym wejściu w noge Genkova spokojnie mógłby zarobic nawet czerwona kartkę. Po porannym obejrzeniu meczu, w powtórkach wygladało to wyjatkowo paskudnie. Mógł mu złamac noge. Jak oglada się z trybun to takie faule z racji odległości uchodzą widowni. Potem było jeszcze kilka takich wejśc na noge Genkova. Całe szczęście, ze chłop dotrwał do zmiany. Bułgar kręcił z dezaprobata głową, ze sędzia dopuszcza do takich fauli. Kuriosum w pierwszym przypadku nawet nie było odgwizdanego faulu.
|