|
To co powtarzał Mielcarski przez cały mecz. Genkow ma swoje zalety, ale za cholerę nie pasuje do taktyki. Gramy pięcioma pomocnikami, a jeden napastnik musi się umieć znaleźć w polu karnym i wykorzystywać ich zagrania. Genkow natomiast jest innym typem piłkarza, woli się cofnąć, rozpychać, pomagać pomocnikom w środku i asystować drugiemu napastnikowi. U nas jednak drugiego napastnika nie ma i nie będzie.
Genkow nawet jeszcze porządnego strzału na bramkę nie oddał, a grał chyba już w pięciu meczach.
Walczy, ok, ale nie przynosi to kompletnie żadnych efektów.
Jirsak. Na dzień dzisiejszy znacznie lepszy od Sivakow. Ale czy w następnym meczu też mógłby tak zagrać czy znowu zgaśnie? Jednak postawiłbym właśnie na Jirsaka.
|