|
Nie czepiajcie się Kirma bo Małecki mógł dograć w jeszcze czystszej sytuacji koło 20 minuty pierwszej połowy. Na piątce stał zupełnie nie kryty chyba Kirm i się nie doczekał. A pierwszą bramkę z takiej wrzutki po rykoszecie, wślizgiem nie każdy by strzelił. Mały jest chamski w stosunku do kolegów, drze się, macha rękami, spokojni jak Irsak to olewają, ale nie każdy tak potrafi. W tej sytuacji z końcówki w momencie strzału po krótkim Kirma, Małecki był za plecami dwóch obrońców, więc podanie by na bank nie doszło może któryś z Ruchu strzeliłby sobie swojaka.
|