Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#303
Stary 04.03.2011, 23:25
Teqcontroller ma rację. Źle wyglądała ruchliwość naszych zawodników, gra bez piłki. Szczególnie w I połowie. O ile w destrukcji pomoc grała nieźle, o tyle przy jej rozgrywaniu mało było opcji do gry.

Fatalnie funkcjonowało lewe skrzydło. Pajlić grał dzisiaj przeciętnie, Kirm - paradoksalnie mimo strzelonej bramki - po prostu źle. Andras nie wygrywał pojedynków 1 na 1, był za wolny, nie wychodził na pozycję i brakowało jego dobrych dośrodkowań. Lewe skrzydło funkcjonowało tylko wtedy, gdy przechodził na nie Małecki, a później Melikson.

W pierwszej połowie nasza gra ofensywna opierała się na Małeckim, który znowu zagrał świetny mecz. Przydatny w ofensywie, walczący w odbiorze - brawo. Tylko niepotrzebny głupi faul w pierwszej połowie, za który mogła być żółta kartka. To był ewidentny rewanż na zawodniku Niebieskich.

Oczywiście podobał mi się bardzo Melikson. Po strzelonej bramce wyraźnie się rozluźnił i pokazał swoje olbrzymie możliwości ofensywne. Jak facet chwyta swój rytm gry, wydaje się zawodnikiem z zupełnie innej piłkarskiej rzeczywistości. Co taki piłkarz robi na polskich boiskach - nie wiem, ale cieszę się że go pozyskaliśmy. Warto było.

Bardzo pozytywnie zaskoczył Jirsak. Dostał szansę od trenera i ją wykorzystał. Przestrzegam tylko przed nadmiernym optymizmem i "wstawianiem" Tomasa do meczowej 11tki. Moim zdaniem on nadaje się na solidnego zmiennika, nic więcej.

Pareiko znowu pokazał się z dobrej strony, w jego grze widać było niesamowitą pewność i spokój. Interwencja przy rzucie rożnym pod koniec spotkania - palce lizać. Okazuje się, że i na przedpolu umie dobrze zagrać.

Martwi mnie trochę gra defensywy. Nie ma co ukrywać - Jaliens zagrał słabe zawody. Bunoza ok, ale bez rewelacji. Pajlić dziś też słabo, w sumie najlepiej chyba Cikosz. Ruch miał w tym meczu zbyt dużo sytuacji bramkowych.

Co do Genkowa... On nie dostaje piłek. Szuka partnerów do gry z klepki, walczy w powietrzu. Ale by mieć z niego pociechę, muszą funkcjonować dobrze skrzydła. Jeden Małecki to za mało. Z drugiej strony Bułgar w II połowie był wyraźnie ospały i słusznie został zmieniony. Bardzo przydałaby mu się bramka, która dodałaby mu pewności w grze.

No i cieszy sporo sytuacji bramkowych w ofensywie - naliczyłem ich z dziesięć, z czego wykorzystaliśmy 3. Nie najgorszy odsetek.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując