|
A dzisiaj pokazywali wywiad z Piechniczkiem w C+ (w wiadomej sprawie). Najbardziej powalająca była końcówka. - Jeśli prezes Basałaj będzie mnie chiał zaskarżyć przed komisjami PZPN (he he he) to ja chętnie się stawię (he he he) i obiektywne ciało powie kto ma w tym sporze rację (he he he).
Mam nadzieję, że sprawa trafi też przed niezawisły sąd - np. z powództwa dyr. sportowego. Zobaczymy czy Piechniczkowi nadal będzie tak do śmiechu, jak w "niezawisłym ciele" nie będzie siedział zaden jego kolega z PZPN...
Obawiam się jednak, że wszystko rozejdzie się po kościach a nikt nie bedzie chciał z PZPN walczyć i cała sprawa skończy się na niczym.
pozdrawiam
|