He he

fajnie się czyta wasze posty

Co do moich osiągnięć nie pamiętam ile tych pączków było, na pewno znacznie ponad 10, lecz.... No właśnie - to nie są normalne pączki ze sklepu tylko takie domowe wypieki, które są mniejsze od tych ze sklepowych półek

Dlatego nie liczę na poważnie, bo nie są one współmierne do prawdziwych
A co do kalorii to nigdy się z nimi nie liczę

Jem ile wlezie, a możliwości mam naprawdę spore

I, że w tłuszcz nie idzie to można się przekonać na zdjęciu profilowym
Dla tych co jeszcze zamierzają "wcinać" tłusto czwartkowe przysmaki, życzę smacznego
