Marszałek napisał(a):

Z tymi kaloriami to jakaś masakra. Wczoraj późnym wieczorem zjadłem 4 pączki,świeżutkie. Dzisiaj 2. Wstaje rano i słyszę oraz czytam, kalorie!!Wszędzie dookoła kalorie.Tradycja rzecz święta bym powiedział, każdy wie ile może zjeść i na ile ma ochotę. Jeść i nie słuchać plebsowego,kalorie. W zasadzie aby spokojnie zjeść pączka to trzeba zamknąć się w jakiejś szopie na odludziu,wyłączyć radio,Tv,wywalić gazety. Bo zaraz"mędrcy" przypomną ci,kalorie.
Przypomina mi to amerykańskie debilizmy. Na śniadanie lody albo pizza,odgrzewana rzecz jasna, na obiad frytki, ale wszystko z colą diet lub light,bo wiecie, kalorie.
U nas podobnie. Kultury żywieniowej nie ma już prawie wcale, nikt w zasadzie już nie kontroluje tego co je,o której je i jak je. No ale w tłusty czwartek zawsze słyszy się kalorie. Jak młody człowiek zaczyna się zastanawiać co jest związanego z tłustym czwartkiem,to wie że kalorie. A dlaczego jest ten tłusty czwartek,po co on jest to nie istotne. Na pierwszym miejscu zewsząd kalorie.
|
dobrze mowisz, gdzie nie pojde to slysze o kaloriach

Raz w roku nikomu nie zaszkodza kalorie:d Ja dzisiaj skromnie tylko 3 pączki
