|
Nie żeby jakoś bardzo doceniał starania GW w walce z kibolami Amiki, ale trzeba przyznać, że to larum jakie podniosło się w ostatnim czasie może pomóc w doprowadzeniu tego stadionu do stanu używalności. Nie wiedziałem, że taki obiekt może nie mieć ochrony i nie być ubezpieczony. Pomyślcie co by się stało gdyby nagle spłonął ten bubel za 700 mln zł?
Powinny polecieć przede wszystkim głowy osób zarządzających tą nieruchomością, bo w końcu chyba ktoś nią zarządza, co nie?
|