wolfy napisał(a):

|
W tym momencie skreśliłem już Gargułę. Nie dlatego, że jest marnym piłkarzem, ani - bo jest bez formy. Nie. Skreśliłem go, ponieważ jest mentalnym złamasem, jak Łobodziński. W dupie ma kibiców przychodzących na mecz, płacących za bilety - on ma tylko swoje wytruchtać. Brak mu wstydu i ambicji. Niech spierdala.
|
Co najgorsze, masz 100% racji.
Taki Palijc jest technicznie (pomijając osiągnięcia sportowe) daleko za Gargułą. Ale to on zapychał w tym meczu jak mały samochodzik od jednej do drugiej linii końcowej. Jestem przekonany, że spokojnie przebiegł (i to z sensem) przynajmniej 3 razy taką odległość jak Garguła czy Żuraw, albo Sobol.
Jestem przekonany, że Melikson, który wszedł na 20 min przed koncem meczu zbliżył się przemierzoną odległością w meczu do wyczynu grającego bez serca Garguły.
btw.
Czy żadna nasza telewizja nie ma możliwości pokazywania tego typu statystyk? oczywiście nie one są najwazniejsze, nie one grają, ale na niektórych pozycjach zaangażowanie wyraża się w bieganiu i wychodzeniu na pozycję.
Obejrzałem jeszcze raz mecz i uderzyla mnie postawa Sivakowa. On praktycznie każdorazowo, gdy piłke ma partner z drużyny (Kirm, Palijc, Sobol, którys z obrońców) szuka wolnego pola tak, aby można było jemu podac piłkę zamiast szukac bezsensownych dryblingów czy dalekich podań. To on szuka krótkiej gry, a nie Garguła. I nie wiem czy w przypadku Garguły to brak ambicji, doświadczenia czy brak myslenia na boisku?