|
Pisanie, żeby "nie panikować", "nie dramatyzować" ect. jest kompletnie bez sensu. Co wczoraj oglądaliśmy jeśli nie dramat? Małecki schodzi z boiska i mówi "kompromitacja". Ma rację!
I mam nadzieję że miał na myśli również swój występ.
Jesieni nie ma sensu oceniać i do rundy jesiennej nie powinniśmy porównywać bieżących meczów, bo wtedy był zamęt organizacyjny i niezgrana kadra. Ale już do sparingów śmiało można nawiązać. I, tak jak w sparingach, wczoraj było widać coś, co bardzo w....*a mnie i nie tylko mnie od dłuższego czasu - że widać możliwości, że drużyna na moc i wszystko jest pięknie... Tylko zamiast strzelać bramki, dostaje dzwona za dzwonem.
Maaskant zmienia Wisłę na lepsze, ale nie wszyscy w drużynie chcą iść tą drogą.
Czeka nas jeszcze dłuuuga droga by zobaczyć Wisłę, której będziemy pewni ;] a póki co, nie sposób wynotować parę kłujących rzeczy:
BUNOZA. Bunoza czyli: idiotyczne faule, złe decyzje. I głupota - jak można tak zlekceważyć wykonanie rzutu wolnego z 18 metrów w sytuacji gdy drużyna nie stworzyła przedtem ŻADNEJ sytuacji bramkowej? Ten strzał to kompromitacja, żenada.
Jaliens słaby technicznie.
Garguła też zagrał piach, ale z nim chyba akurat za bardzo jedziecie... Jesienią pokazał że nie zapomniał jak się gra i skoro Łobo dostaje szanse od 4 lat to on może dostać jeszcze kilka.
Małecki oczywiście uprawia sport indywidualny.
KIRM. D R A M A T
W systemie 1-4-3-3 skrzydłowi strzelają najwięcej bramek. Powinni być SKUTECZNI. A skuteczność to ostatnie co można zarzucić Kirmowi. I w sytuacjach stuprocentowych i ogólnie w grze.
I na koniec:
Macieju Żurawski!
Ratuj swój honor!!!
Da mihi castitatem et continentiam,
sed noli modo!
|