rafkur napisał(a):

Ja się w sumie bardzo cieszę z tej porażki. Szczerze mówiąc puchar mam gdzieś ( zresztą kto powiedział, że już nie mamy szans go zdobyć?). Natomiast po zbiorowej masturbacji Wisłą po meczu z Arką ( gdzie nawet tradycyjnie średnio przychylne nam media pisały o "powrocie Wielkiej Wisły"), taki kubeł zimnej wody ( a właściwie można to nazwać nawet moczem) dobrze zrobi naszym grajkom, którzy chyba po jednym udanym sparingu i jednym meczu ligowym uznali, że większość będzie klękała przed nimi i biła pokłony. Podbeskidzie nie uklękło, ba nawet ośmieliło się dać kopa w dupę. Morał - zwycięstwa w naszej buraczanej lidze trzeba wywalczyć grą na maksa przez cały mecz a nie przez 15 min drugiej połowy. Mając do wyboru w....... od Podbeskidzia i w....... od Ruchu zdecydowanie wybieram to pierwsze. Gdybyśmy wygrali ten mecz jakimś cudem ( bo mieliśmy chyba jedną okazję a i to nie szczególnie pewną) to kto by mi dał gwarancję, że w meczu z równie groźnie wyglądającym Ruchem ( na papierze) nie mielibyśmy równie ekscytującej pierwszej połowy? Nadzieja matką głupich ale mimo to mam nadzieję, że nasi kopacze coś wczoraj zrozumieli.
Personalnie:
1) wygląda na to że wreszcie mamy bramkarza który może i wpuści gola po sytuacji sam na sam ale nie strzeli go sobie dupą w zupełnie niegroźnej sytuacji,
2) Garguła niech może jeszcze potrenuje przed powrotem do pierwszego zespołu,
3) Jaliens jednak też musi zrozumieć , że piłkarsko Polska to nie Holandia ale tez nie Luksemburg,
4) Sobol już chyba się dowiedział że chłopaki z drugiej ligi nic nie wiedzą o tym, że jest dobry i trzeba im to pokazać - sami nie odpuszczą,
5) Mały niech potrenuje te wrzutki i może wreszcie ogarnie że piłka jest szybsza od niego,
6) Żuraw - noż kuwa nie wiem co powiedzieć - szanuję go za historię ale mamy kuwa 2011 rok. Ktoś może lubić Weszło albo i nie ale artykuł o nim trafia w samo sedno - o co kuwa w tym chodzi ?
Do pesymizmu mi daleko - wręcz przeciwnie - mimo porażki jestem optymistą. Mecz przegrali w głowach bo uwierzyli, że sam się wygra ale jakoś dziwnie widzę potencjał na przyszłość.
|
Mogę się pod tym całkowicie podpisać, choć jedna osoba nie lamentuje...a taki zimny prysznic wyjdzie naszym tylko na dobre.